Jak zrobiłem to zdjęcie: Krokusy


Zbliża się wiosna, a w związku z tym sezon fotografowania pierwszych wiosennych kwiatów. Chciałbym wam dzisiaj przedstawić backstage ubiegłorocznej sesji krokusowej. Zdjęcia wykonałem 13 marca 2014 roku o godzinie 12:30 w pełnym słońcu.

Na początek zdjęcie mojej rabatki kwiatowej:

rabatka

Jak widać poza kilkoma krokusami nie ma tam nic ciekawego (był marzec…). Chciałem pokazać na zdjęciu to co najważniejsze – krokusy, jednocześnie sprytnie chowając całe otoczenie. Zdjęcia wykonałem dwoma aparatami: lustrzanką Canon 600D z obiektywem Canon 70-200 F4 L oraz tanim kompaktem Canon SX130. Dlaczego dwoma? Żeby pokazać że opisane triki są uniwersalne, niezależnie od sprzętu jakim dysponujecie.

Plan zdjęciowy wyglądał następująco:

plan zdjeciowy

Aby uzyskać zamierzony efekt zastosowałem kilka trików:

  1. Zastosowałem obiektyw o dużej ogniskowej: 150 – 200 mm. W przypadku aparatów kompaktowych stosujemy duży zoom – rzędu x10.
  2. Aparat umieściłem bardzo nisko, leżał na ziemi. W ten sposób uzyskałem rozmycie trawy na przednim planie. Aparat musiał być tak mieszczony również ze względu na fakt, że trawa i ziemia wokół kwiatów wyglądała bardzo nieciekawie o tej porze roku.
  3. Manualne ustawienie ostrości. Jako że aparat leży na ziemi i go nie ruszamy, najlepszym rozwiązaniem jest manualne ustawienie ostrości. Ustawiamy kadr oraz ostrość i możemy działać, niema możliwości że aparat „nie trafi” z ostrością w miejsce które chcemy.
  4. Aparat skierowany był pod świtało, mimo tego że było południe słońce w marcu było dosyć nisko – zwróćcie uwagę na cień spryskiwacza do szyb. Tu należy uważać aby słońce nie spowodowało utraty kontrastu na zdjęciu lub powstania flary – słońce nie może wpadać wprost do obiektywu. W moim przypadku zastosowałem dużą osłonę przeciwsłoneczną ale można po prostu czymś osłonić obiektyw przed słońcem.
  5. Sztuczny deszcz – to moja ulubiona sztuczka. Wystarczy puste opakowanie po dowolnym płynie do mycia szyb lub tym podobne i mamy deszcz. Polecam przed sesją spryskać trawę przed i za kwiatami – powinien wyjść fajny bokeh.
  6. Wyzwalacz „2s”. Praktycznie wszystkie aparatu mają możliwość wyzwalania z opóźnieniem 2 sekund. Ustawiamy opóźnienie, kładziemy aparat na ziemi, naciskamy spust i mamy 2 sekundy żeby zrobić deszcz. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest pilot do aparatu, ale nie każdy go ma.
  7. Eksperymentujemy. Ostatni etap – robimy zdjęcia, próbujemy z deszczem przed lub za kwiatami.

 

Przyjemnej zabawy

 

A oto efekty sesji zdjęciowej – Canon 600D:

Parametry ekspozycji: przesłona f5.0, czas naświetlania 1/800, ISO200

makro_small-4538

krokusy small-3823

Oraz Canon SX 130: przesłona f5,6, czas naświetlania 400, ISO125

blog_krokusy-0404

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *